Proces - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Ta ostra wypowiedź nie spotkała się ze spodziewanym aplauzem publiczności. Przedłużającą się ciszę przerwał odgłos uchylanych drzwi. Do sali weszła praczka, która wpuściła Józefa do mieszkania. Bohater chwycił leżący na biurku poplamiony notatnik sędziego i podniósł go z obrzydzeniem. Zanim rzucił zeszyt z powrotem, zwrócił się do publiczności mówiąc:
„Oto są akta sędziego śledczego (…) Proszę w nich spokojnie czytać dalej, panie sędzio śledczy, tej księgi win zaiste się nie boję, mimo że jest mi niedostępna, ponieważ mogę ją uchwycić tylko dwoma końcami palców i nie wezmę jej całą ręką”.
Otyły mężczyzna starał się doprowadzić notatnik do ładu, poczym rozłożył go przed sobą, aby dalej w nim czytać. Józef rzekł, że jego przypadek to zwykła, nic nie znacząca pomyłka, ale symptomatyczna do postępowania, jakie było stosowane wobec wielu. Poza jednym entuzjastycznym okrzykiem, nikt na sali nie zareagował na te słowa.

K. zwrócił uwagę na mężczyzn z pierwszego rzędu, miał wrażenie, iż oni byli najważniejszymi ludźmi w pomieszczeniu. Bohater przekonywał, że nie zależało mu na popisach oratorskich, pragnął „jedynie omówienia pewnego publicznego zła”. Przybliżył zgromadzonym swoją historię. Zaczął od tego, że przed dziesięcioma dniami został aresztowany. „Dwóch ordynarnych strażników” wtargnęło rankiem do jego mieszkania, myląc go zapewne z jakimś malarzem pokojowym.

Nazwał funkcjonariuszy „zdemoralizowaną hołotą”, która zamiast pilnować go, zajęła pokój obok, aby tam przez cały czas ze sobą rozmawiać bez sensu. Opowiedział również o tym, że zjedli mu śniadanie, a potem zaproponowali, że jeśli da im pieniądze to kupią mu coś do jedzenia w restauracji. Wspomniał, iż dowodzący nimi nadzorca bezprawnie zajął pokój kobiety, którą on bardzo cenił. Dodał, że najbardziej oburzające w tym wszystkim było to, iż nikt nie potrafił powiedzieć mu, dlaczego został aresztowany. Na koniec wyjawił, że świadkami zatrzymania byli trzej pracownicy jego banku i pani Grubach. Według Józefa, funkcjonariusze liczyli, iż te osoby puszczą w obieg informację o jego aresztowaniu, przez co podważą jego reputacje w mieście i w pracy. Nagle dostrzegł, że sędzia jednym spojrzeniem dał znać komuś w tłumie. Powiedział głośno, iż zauważył to skinienie. Zaapelował do zgromadzonych, do których ów sygnał był skierowany, aby otwarcie okazywali swoje odczucia.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 - 


  Dowiedz się więcej
1  Ekranizacje Procesu
2  Kompozycja, struktura, narracja, język i styl Procesu
3  Kim jest Józef K.?



Komentarze
artykuł / utwór: Proces - streszczenie szczegółowe


  • Serdeczne podziękowania dla autora, dzięki temu streszczeniu i zamieszczonym fragmentom ekranizacji pojęcie meritum utworu staje się bardzo przystępne.
    dawid (widbor {at} onet.eu)

  • świetne streszczenie, gorąco polecam:D sam przeczytałem książke jakiś czas temu i potrzebowałem przypomnieć sobie najważniejsze fakty, i to streszczenie bardzo mi pomogło. Wielkie dzięki dla autora za poświecony czas:)
    mati ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: