Proces - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Według bohatera poprzez to, że poszkodowany był strażnik, to ucierpiał na tym człowiek:
„Gdyby odźwierny widział jasno, można by o tym wątpić, jeśli jednak odźwierny tkwi w złudzeniu, w takim razie jego złudzenie musi się z konieczności przenieść na tego człowieka. Odźwierny nie jest wtedy wprawdzie oszustem, ale jest tak ograniczony, że powinno by się natychmiast wypędzić go ze służby. Musisz przecież wziąć pod uwagę, że złudzenie, w jakim tkwi odźwierny, jemu samemu nic nie szkodzi, człowiekowi natomiast stokrotnie”.
Ksiądz bronił odźwiernego, że nie można go sądzić, ponieważ nie był postacią ludzką, a częścią prawa, a jego słowa nie należało uważać za prawdziwe, ale za konieczne.
„Smutne zapatrywanie (…) Z kłamstwa robi się istotę porządku świata”,
rzekł Józef. Opowieść, jak i płynące z niej wnioski zmęczyły bohatera: „Prosta opowieść przybrała spotworniałą postać”.

K. miał zamiar wracać do banku, ale był dla niego zbyt ciemno, aby wydostać się z katedry. Ksiądz wytłumaczył mu drogę do wyjścia, zauważył jednak, że Józef chciał go o coś zapytać. Okazało się, że to prokurent miał nadzieję, iż kapelan będzie miał do niego jakieś pytania
„Dlaczego więc miałbym czegoś chcieć od ciebie. Sąd niczego od ciebie nie chce. Przyjmuje cię, gdy przychodzisz, wypuszcza, gdy odchodzisz”,
odpowiedział duchowny.

Rozdział dziesiąty
Koniec


„W przeddzień jego trzydziestych pierwszych urodzin - było około dziewiątej wieczór, na ulicach panowała cisza - przyszło dwóch panów do mieszkania K.”.
Józef nie spodziewał gości, ale był ubrany na czarno i właśnie zakładał rękawiczki. Mężczyźni mieli na głowach cylindry, przez co wydawali się bohaterowi podobni bardziej do aktorów niż funkcjonariuszy. Bez słowa wziął kapelusz i udał się z nimi na zewnątrz. Zaraz za bramą mężczyźni chwycili K.
„w taki sposób, w jaki jeszcze K. nigdy z żadnym człowiekiem nie chodził”.
Trzymali bohatera wyprostowanymi ramionami, przez co szedł on bardzo wyprostowany, a wręcz wyprężony.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 - 


  Dowiedz się więcej
1  Geneza i okoliczności powstania Procesu
2  Filozofia w Procesie
3  Tragizm Józefa K.



Komentarze
artykuł / utwór: Proces - streszczenie szczegółowe


  • Serdeczne podziękowania dla autora, dzięki temu streszczeniu i zamieszczonym fragmentom ekranizacji pojęcie meritum utworu staje się bardzo przystępne.
    dawid (widbor {at} onet.eu)

  • świetne streszczenie, gorąco polecam:D sam przeczytałem książke jakiś czas temu i potrzebowałem przypomnieć sobie najważniejsze fakty, i to streszczenie bardzo mi pomogło. Wielkie dzięki dla autora za poświecony czas:)
    mati ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: