Proces - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Rozdział siódmy
Adwokat - Fabrykant - Malarz


Pewnego zimowego dnia K. siedział przemęczony w swoim gabinecie. Zabronił woźnym wpuszczania do środka niższych rangom urzędników, ponieważ potrzebował spokoju. Myśl o procesie nie pozwalała mu pracować, zamiast tego siedział bezczynnie przy biurku z opuszczoną głową. Zastanawiał się, czy nie przygotować sobie przemówienia obronnego, ponieważ nie rozmawiał z mecenasem od prawie miesiąca.

Wątpił, czy prawnik mógł mu pomóc. Adwokat zamiast dociekać w jego sprawie nie zadawał żadnych pytań, a jedynie dawał klientowi dziecinne przestrogi. Mężczyzna najwidoczniej chciał upokorzyć Józefa za to, że przespał się z Leni. Mecenas sporządzał tak zwany pierwszy wniosek dla sądu, ważny dokument z punktu widzenia oskarżonego. Dodał też, iż z ustawy wynikało, że obrona podczas procesu była w gruncie rzeczy nielegalna, zależała jedynie od uznania sędziego. Dlatego też brakowało dobrych adwokatów. Dodatkowo obrońcom przysługiwał najgorszy pokój w całej kancelarii sądowej, mieszczący się na strychu z dziurawą podłogą. Mecenas argumentował taki stan rzeczy:
„Chodzi o możliwie zupełne wyeliminowanie obrony, obwiniony powinien być zdany we wszystkim na siebie samego.

W gruncie rzeczy niezły punkt widzenia, ale nic bardziej mylnego nad wniosek, że w sądzie tym adwokaci są obwinionym niepotrzebni. Przeciwnie, w żadnym innym sądzie nie są tak potrzebni jak w tym. Postępowanie sądowe bowiem jest na ogół trzymane w tajemnicy, nie tylko przed publicznością, ale także przed oskarżonym”.
Zadaniem obrony było więc wydobycie od oskarżonego jak najwięcej o przesłuchaniach, ponieważ sami nie mogli w nich uczestniczyć, a następnie wykorzystanie najistotniejszych informacji.
„Najważniejszą rzeczą pozostają mimo to nadal osobiste stosunki adwokata, na nich polega główna wartość obrony”,
dodał mecenas. Luką w systemie sądowym byli najniżsi urzędnicy, słabi i przekupni. Jednak prawnik miał zamiar wykorzystać jedynie uczciwe kontakty z najwyższymi pracownikami administracji sądowej, ponieważ tylko oni mieli realny wpływ na proces jego klienta.

Na szczęście dla K., dr Huld był jednym z niewielu, a być może jedynym adwokatem, który mógł pochwalić się znajomościami na najwyższym szczeblu. Oskarżyciele oraz sędziowie poprzez fakt, iż wszystkie akta i procedury były tajne, nie mogli liczyć na fachową pomoc, dlatego potajemnie radzili się prawników obrony. Był to jedyny sposób na wygranie procesu przez Józefa.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 -  - 22 -  - 23 -  - 24 -  - 25 -  - 26 -  - 27 -  - 28 -  - 29 -  - 30 -  - 31 -  - 32 -  - 33 -  - 34 - 


  Dowiedz się więcej
1  Problematyka i interpretacje Procesu
2  Proces - próba interpretacji - notatka szkolna
3  Kim jest Józef K.?



Komentarze
artykuł / utwór: Proces - streszczenie szczegółowe







    Tagi: