Następnego dnia postanowił także zajrzeć do rupieciarni, gdyż myśl o chłoście nie dawała mu spokoju. Ku swojemu zdziwieniu zastał tam taką samą scenę jak dzień wcześniej. Przerażony zamknął za sobą drzwi i poprosił woźnych o sprzątnięcie pomieszczenia.

Rozdział VI – Leni
Pewnego dnia Józefa odwiedził w pracy wuj Karol, który kiedyś był jego opiekunem, a którego K. nazywał „upiorem z prowincji”. Miał on zwyczaj czasem przyjeżdżać do stolicy, aby pozałatwiać swoje sprawy. Tym razem jednak chodziło tylko o proces K. O tym, że w sprawie Józefa toczy się proces, wuj Karol dowiedział się od swojej córki Elzy przebywającej w stolicy na pensji. Wuj wyraził swoje zaniepokojenie przyszłością Józefa, a także faktem, że nie tylko on, ale także cała rodzina, będą zamieszani w ów proces. Postanowił więc pomóc Józefowi. Zabrał go do swojego kolegi ze szkolnej ławy, który był adwokatem i słynął z obrony ubogich. Huld, bo tak nazywał się adwokat, mieszkał w tej samej dzielnicy, w której mieścił się sąd. Był on chory na serce i większość czasu spędzał w łóżku. Opiekowała się nim pielęgniarka Leni, która początkowo nie chciała ich wpuścić do pokoju chorego. Uczyniła to dopiero po interwencji samego adwokata. Słyszał on o procesie Józefa, gdyż interesował się sprawami swoich kolegów po fachu.


W czasie wizyty w pokoju adwokata przebywał także nie zauważony przez gości mężczyzna. Okazało się, że jest to dyrektor kancelarii sądowych, który w pewnym momencie włączył się do rozmowy. K. w owej rozmowie właściwie nie uczestniczył, gdyż nudziło go to, o czym rozmawiano. Skorzystał więc z okazji, aby wyjść z pokoju, gdy tylko usłyszał odgłos tłuczonego szkła w pokoju obok. Okazało się, że to pielęgniarka, chcąc wywołać K. z pokoju, rzuciła talerzem o ścianę. Zaprowadziła go do gabinetu adwokata, gdzie ofiarowała mu swą pomoc w procesie oraz klucze do mieszkania, co oznaczało, że chce się z nim spotkać. Gdy Józef opuścił dom adwokata, zastał przy samochodzie czekającego na niego wuja, który wypomniał mu, iż wyżej ceni sobie spotkania z Leni niż własny proces.

Rozdział VII – Adwokat. Fabrykant. Malarz.
Gdy nadeszła zima, w sprawie Józefa nic nie uległo zmianie. Również adwokat Huld nie uczynił nic znacznego w jego sprawie. Spotykał się od czasu do czasu z Józefem, ale K. nie był przekonany co do jego sposobów działania. Czuł się zmęczony przeciągającym się procesem. Zdaniem Hulda, K. swoim zachowaniem wobec dyrektora kancelarii bardzo zaszkodził sobie i swojej sprawie, ale mimo to liczył on na pomyślne zakończenie sprawy. Miał nadzieję, że pomoże mu w tym pierwszy wniosek, który właśnie przygotowuje, a który ma znacznie popchnąć sprawę do przodu.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 - 

  Dowiedz się więcej
1  Kompozycja, struktura, narracja, język i styl Procesu
2  Franz Kafka - życiorys -notatka szkolna
3  Filozofia w Procesie



Komentarze
artykuł / utwór: Proces - streszczenie


  • Ludzie, weszłam tu tylko dlatego, że chodzę ostatnio nieprzytomna, zamiast spać, to się uczę albo czytam... a wcale nie jestem w klasie maturalnej (jeszcze rok). I wiecie co? I tak uważam, że lepiej czytać książkę niż streszczenie. Bo i na tej stronie (mimo że jest najlepszą, jaką znam, jeśli chodzi o opracowania lektur) parę razy czytając streszczenie dla przypomnienia jakiejś lektury po przeczytaniu jej wcześniej, widziałam ewidentne błędy merytoryczne. Moja rada dla Emilii - CZYTAJ KSIĄŻKI choćby kosztem zarwanych nocy! Żadne streszczenie nie da Ci tego, co książka. Zwłaszcza, że lektury mają na celu poszerzenie wiedzy o języku i o tym, jak można go stylizować - różne dialekty, archaizacja językowa, itd. W streszczeniu tego nie znajdziesz. A na maturze dobrze jest umieć zanalizować tekst również pod kątem języka. Chodzę na dodatkowe zajęcia z polskiego przygotowujące do matury rozszerzonej, więc wiem ;) Powodzenia!
    kaś ()

  • Swietne streszczenie, sporo na temat utworu w innych dzialach, moznaby tylko dodac analize kluczowych fragmentow tudziez "przypowiesc o chlopie" ale ogolem extra
    Anonim ()

  • Ja nawet kiedyś po przeczytaniu streszczenia z tej strony i trochę lektury dostałam 5 z odpowiedzi a jestem na rozszerzonym i wymaga od nas babka całego tekstu dokładnie... Akurat "Mistrza i Małgorzatę" całego nie przeczytałam i te streszczenie mnie wybawiło...
    Angie (andzela111 {at} buziaczek.pl)

  • Żałuje ze nie czytam lektur ale gdy sie zabieram za to...jakos mi sie odechciewa. wole inne ksiazki.ale ta stronka mi pomaga i jakos na lekcjach sobie radze. pzdr:)
    Edyta ()

  • Streszczenie zajebiste poprostu...Nie przeczytalem jeszcze chyba zadnej lektury poza kubusiem puchatkiem w 1 klasie bo musialem czytac mamie na glos:)jade na streszczeniach z tej stronki i mam lepsze oceny niz coniektore dziobaki z mojej klasy.pozdro dla Zloczewa
    Shady (shady_hg {at} wp.pl)

  • Hiubis, właśnie udowodniłeś, ze nie tylko nie czytasz ksiązek, ale również streszczeń. Józef został poprostu oskarżony, ale nikt mu sie poweidział za co - w zw z tym, nie wiadomo o co go oskarżali.
    Aidan ()

  • wiesz co ...K. musiał umrzec by jego zycie nabrało sensu.nabrło ono sensu dopiero w chwili smierci gdy pomyslal on o tym czy ktos mu współczuje...szkoda ze nie czytasz ksiazek...wiele tracisz...
    Grazia (grazyna88 {at} buziacek.pl)

  • heheh, czytam te komentarze, powiem wam ze ja nigdy nie przeczytalem zadnej ksiuazki, jak i wilu moich kolegow i pewnie tez beda czesto odwiedzac te stronke:P ja mam tylko jedno pytanie apropo tego streszczenie, za co wlasciwei zostal skazany jozef k??? :P heheh pozdro dla wszystkich maturzystow
    hiubs (hiubs {at} interia.pl)

  • Co tu dużo gadać, moim zdaniem nie tylko streszczenie "Procesu" jest spoko, lecz wszystkie jakie występują na tym serwie. Moja ocena 9+/10 :-) Pozdroooooooo
    Pietro ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi:
Franz Kafka - Proces Kafki - Kafka Proces -