Proces - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Gdy przed dwunastą stenotypistka wróciła do domu, czekał na nią K. Zaprosiła go do siebie i zgodziła się na rozmowę. Bohater przeprosił za to, że rano z jego winy w jej pokoju znajdowała się komisja śledcza. Zaproponował, aby została jego doradcą w czasie trwania procesu. Panna Burstner zgodziła się, mimo iż nie wiedziała, za co go aresztowano.
Józef K. wrócił do swojego pokoju zadowolony z udanego spotkania.

Rozdział II – Pierwsze przesłuchanie
Pewnego dnia Józef otrzymał w pracy telefon, z którego dowiedział się, że w najbliższą niedzielę odbędzie się przesłuchanie, na które ma się stawić w budynku sądu znajdującym się na przedmieściu. Z tego powodu bohater musiał odrzucić zaproszenie zastępcy dyrektora na niedzielną przejażdżkę łodzią, mimo iż bardzo mu na nim zależało. K. nie otrzymał żadnych wskazań co do godziny przesłuchania, postanowił więc udać się na nie o godzinie dziewiątej, gdyż uznał, że będzie ona najodpowiedniejsza.

Gdy dotarł na ulicę Juliusza, w jednej z zaniedbanych kamienic próbował odnaleźć salę sądową. Wszedł na dziedziniec przez szeroką bramę. Stały tam samochody ciężarowe, które należały do różnych firm, a które K. znał z przeprowadzanych transakcji bankowych. Wszedł do pierwszej z czterech klatek schodowych. W tym momencie przypomniała mu się wypowiedź Willema, że
„wina sama przyciąga sąd”.
Postanowił udawać, że szuka stolarza imieniem Lanz, aby móc zaglądać do mieszkań. Nazwisko to pochodziło od kapitana, siostrzeńca pani Grubach. Jednak nikt z mieszkańców nie znał takiego człowieka.

Dopiero na piątym piętrze trafił na salę przesłuchań. Młoda praczka, która otworzyła mu drzwi, zaprowadziła go do pokoju, w którym wszyscy zebrani ubrani byli w czarne surduty. Józef miał wrażenie, że znajduje się na partyjnym zebraniu. Z tłumu wyróżniał się gruby urzędnik, siedzący na podium, który zganił K. za spóźnienie. K. nie próbował nawet wytłumaczyć powodów swego spóźnienia, gdyż na sali dał się słyszeć szmer odzwierciedlający nieprzychylne do niego nastawienie. Sędzia śledczy poinformował go, że wyjątkowo przesłucha aresztanta, ale po raz kolejny nie życzy sobie spóźnień. Gdy sędzia zapytał Józefa, czy ten jest malarzem, K. najpierw zaprzeczył, a potem zaczął dowodzić, że całe postępowanie wszczęte przeciw niemu jest fikcją. W czasie swojej wypowiedzi uderzał nawet ręką w stół. Wyrażał także swoje podejrzenie, że za całą sytuację odpowiedzialna była jakaś organizacja, która utrzymywała państwową biurokrację. Według niego organizacja ta wydawała nakazy aresztowania niewinnych ludzi oraz popierała korupcję wśród urzędników. Przemówienie K. zostało nagle przerwane przez krzyk. Okazało się, że to jakiś mężczyzna ciągnął praczkę w kąt sali, na której odbywało się przesłuchanie. Bohater chciał jej pomóc, ale drogę zastąpił mu tłum. Zebrani ludzie pod czarnymi surdutami mieli odznaczenia państwowe, co zdaniem K. było dowodem na to, iż są szpiclami. Gdy K. chciał opuścić salę, drzwi wyjściowe zasłonił mu sam sędzia. Stwierdził on, iż takie zachowanie pozbawia K. wszelkich korzyści płynących z przesłuchania. Jednak mimo tych słów Józef K. roześmiał się sędziemu prosto w twarz i wyszedł ku zaskoczeniu zebranego tłumu.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 - 


  Dowiedz się więcej
1  Absurd w powieści
2  Czas i miejsce akcji Procesu Kafki
3  Kim jest Józef K.?



Komentarze
artykuł / utwór: Proces - streszczenie


  • Przeczytałem przed chwilą streszczenie i cieszę się, że nie zacząłem czytać tej książki. Beznadzieja total, jakby nie mogli wybrać jakiś ciekawszych lektur..
    Marcyn (cinu320 {at} gmail.com)

  • Powodzenia - Madziu. Kieruje komentarz w stronę autorki pierwszego komentarza. Skoro polski rozszerzony to dla Ciebie kilka pojęć, a pozostały czas to wolisz spędzić na imprezkach, to gratuluje.
    ja (i.ila {at} op.pl)

  • ja zdaje polski rozszerzony mimo że nie jestem na humanie... Chce spróbować swoich sił ;) streszczeia i opracowania dostepne na klp są świetne :) polski nigdy nie stanowił dla mnie problemu. Wystarczy powierzchowna znajomość danej epoki, kilka pojęć... lektury czytam tylko te ciekawsze. Czas wole przeznaczyc na imprezki, spotkania ze znajomymi :D Szkoda marnowac młodego życia na nauke :D
    Madzia ()

  • a ja jestem maturzystką i jestem bardzo zadowolona ze streszczeń na tej stronie. Praktycznie od drugiej klasy mamy narzucone takie tempo, że nie ma szansy wyrobić się ze wszystkim...
    estrella. ()

  • Każdy normalny polonista wie, że na maturze rozszerzonej robi się to, co na podstawie + analiza językowa i funkcjonalizacja środków. Nie trzeba chodzić na korki, wystarczy przysiąść nad środkami językowymi i robić duuuuuużo ćwiczeń maturalnych. A poza tym to ktoś tu jest mega nadgorliwy, a jak wiadomo, nadgorliwość gorsza...:p
    Eddie ()

  • Dorka - to co dla jednych jest proste, dla innych niekoniecznie. Nie ma przedmiotow latwych dla wszystkich. Gdyby tak bylo - mielibysmy samych genialnych ludzi.
    basiullka ()

  • Streszczenie "Procesu" wygląda zadowalająco, dziękuję temu kto je zamieścił. Treść niektórych lektur zakrawa o absurd bądź w pełni zamierzenie jest absurdalna. Nie trzeba szukać daleko... Chociażby "Ferdydurke", streszczany tutaj "Proces", "Szewcy". Tu potrzebna jest również interpretacja, która może przerastać umiejętności utalentowanego ucznia liceum. Czasem dane teksty są pisane w sposób nie w pełni zrozumiały, pewne aspekty mogą zostać źle odczytane, niezrozumiane, czy zwyczajnie pominięte. Tu za przykład może posłużyć naprawdę ciekawy, acz zawiły "Konrad Wallenrod". Po przeczytaniu streszczenia można niejednokrotnie dowiedzieć się więcej niż po skończeniu książki i sporządzaniu notatek. Prócz tego znajomość lektur wbrew pozorom może być przydatna zwłaszcza na maturze podstawowej, na rozszerzonej sprawdza się przede wszystkim umiejętności, choć oczywiście nie polecam zdawać matury bez chociażby ogólnego zarysu wymaganych lektur. Częstokroć w grę wchodzi niechęć do pewnych tytułów, czy autorów. Czytając coś długiego na siłę można się do tego zrazić, niewiele, bądź nic na tym nie zyskując. Czasem naprawdę warto wziąć się za samo opracowanie i streszczenie
    Stefaniusz ()

  • DO KAŚ: musisz mieć bardzo słabą nauczycielkę polskiego skoro potrzebujesz chodzić na dodatkowe zajęcia. Nie jest to trudny przedmiot i spokojnie można zdawać maturę rozszerzoną bez dodatkowych lekcji.
    dorka ()

  • nie wiem czy to taki dobry pomysł aby zarywać noce,żeby przeczytać lekturę,bo dużo z niej to się nie będzie pamiętało!Streszczenia z tej stronki naprawde są świetne!
    Anonim (maturzystka)



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi:
Franz Kafka - Proces Kafki - Kafka Proces -